James Bond w koloratce

czw, Lut 5, 2009

Media

Popiełuszko

Jaka postać może pretendować do miana polskiego Jamesa Bonda? Borewicz, Kloss, komisarz Zawada, gen. Polko, Jola Rutowicz? Nie! Dzisiejsze Fakty ogłosiły, że polskim agentem 007 jest – uwaga – ksiądz Jerzy Popiełuszko!

Teraz chwila na potrzebną każdemu w takim momencie zdrową i niczym nieprzymuszoną konsternację.



Ok, jeszcze moment.


Teraz należy odpowiedzieć na pytanie skąd wziął się taki śmiały wywód, porównujący legendarnego księdza z równie legendarnym – tyle, że fikcyjnym – brytyjskim szpiegiem? Światłość na uczonych w odczytywaniu tajemnych znaków spłynęła w momencie publikacji plakatu promującego film pt. „Popiełuszko”, na którym tytułowy bohater – jak twierdzą interpretatorzy wszelkich ukrytych znaczeń współczesnej kultury – przedstawiony jest niczym Daniel Craig w Casino Royale.

W materiale w wieczornych Faktach doszukiwano się analogii między Bondem a Popiełuszką już nie tylko na poziomie plakatów, ale również życiorysów samych bohaterów. No cóż… Ekwilibrystyka godna samej Elastyny z Iniemamocnych. Dobrze, że jedna z wypowiadających się osób przytomnie zauważyła, że Popiełuszko nie miał licencji na zabijanie. Uff… Ulżyło, bo musiałbym dokonać małej rewizji mojej wiedzy historycznej.

Ok. Ale czy tam faktycznie są jakieś podobieństwa? Oczywiście, dla chcącego nic trudnego. By uwiarygodnić swoją tezę, TVN-owskie Fakty o interpretację kreacji poprosiły nawet samego Henryka Sawkę, który analizował niemal każdą kreskę obydwu plakatów. Jeśli ktoś wie czego szukać i pod jakie twierdzenie tworzyć teorię, to można znaleźć wiele nawiązań: podobna pozycja postaci na zdjęciu,  zbliżone uczesanie, w tle dynamiczne ujęcia scen akcji, które umieszczone zostały w zgrabnych półkolach. Nawet szalik księdza i mucha Bonda – pomijając różnice gabarytowe – układają się na szyi w podobny sposób. Ale czy to o czymś świadczy? Myślę, że jakby dobrze poszukać, to znalazłoby się jeszcze kilka innych filmowych posterów, w których zastosowane zostały podobne elementy.

Daniel Craig jako James Bond

Daniel Craig jako James Bond

ks. Jerzy Popiełuszko jako James Bond?

ks. Jerzy Popiełuszko jako James Bond?

Można pokusić się o przykład z innego podwórka: sprawa loga Białegostoku i jego rzekomego podobieństwa do nowojorskiej organizacji dla homoseksualistów. Sąd wprawdzie oddalił zarzut splagiatowania loga „The Lesbian, Gay, Bisexual & Transgender Community Center”,  jednakże wyraźne podobieństwa pozostają niezaprzeczalne. I co teraz? Czy mieszkańcy tego miasta muszą pogodzić się z faktem, że żyją w miejscu o wyraźnie i niezaprzeczalnie gejowskim charakterze? Interpretacja podobieństw w analogii do sprawy Popiełuszko – Bond kazałaby stwierdzić, że tak.

Wracając do właśnie ujawnionego bondowskiego charakteru księdza Popiełuszki, zastanawiam się, czy całe wydarzenie jest niezaplanowanym incydentem czy „chwytliwym chwytem” marketingowym? Rozsądek podpowiada mi to pierwsze, ale z racji na fakt, że dziś postanowiłem nie być do końca rozsądny, postawię śmiałą tezę, że ktoś to ZAPLANOWAŁ! Efekt? Najlepszy wymarzony przed premierą – media z lubością snują rozważania na temat polskiego Jamesa Bonda w sutannie. Słowem, osoba odpowiedzialna za projekt plakatu do filmu „Popiełuszko” zasłużyła na premię.

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.