Praca w „Faktach” jest bardzo stresująca. Osobiście nie mam żadnych doświadczeń akurat na tym polu, jednakże pozwoliłem sobie na taką śmiałą tezę po zapoznaniu się z krótkim filmikiem, który pojawił się ostatnio w sieci.
Kilka lat temu Tomasz Lis dał się poznać jako dosadny recenzent poczynań pewnego Grzesia (nie chodzi o mnie), a teraz Kamil Durczok zdecydował się na finezyjną ocenę kompetencji swoich współpracowników – stosują bardzo stanowcze słowa, przy jednoczesnym zachowaniu spokojnego i kulturalnego tonu głosu. Na uwagę zasługuje jednak to, że władze TVN postanowiły tym razem coś z tym faktem – związanym z „Faktami” – zrobić. W efekcie materiały ze wznoszącym się na wyżyny elokwencji Kamilem Durczokiem w ekspresowym tempie znikają z Youtube’a oraz innych podobnych serwisów. Jeśli więc poniższy film jest niedostępny, najprawdopodobniej zadziałało już internetowe komando TVN-u.
Czy wizerunek gwiazdy TVN-u ucierpi w wyniku tej publikacji? Najprawdopodobniej nie. Ludzie przyjmą do wiadomości, Pudelki poplotkują i wyrażą swoją dezaprobatę, a za kilka tygodni stanie się to tylko wspomnieniem, przykrytym kolejnym „szokującym” newsem.
AKTUALIZACJA: Film został już skasowany z Dailymotion.pl.


262 Responses to “Kamil Durczok o paluchach na stole”
Trackbacks/Pingbacks