W ostatnich dniach sieć zasypana została informacjami na temat wirusowej kampanii Axe, której głównym bohaterem jest czekoladowy człowiek – Chocolateman. Według rozesłanej do mediów informacji prasowej, serwis efektczekolady.pl już pierwszego dnia odwiedziło 500 tys. unikalnych użytkowników.
Czy mamy więc wreszcie do czynienia z polskim viralem z prawdziwego zdarzenia? Nie do końca… Kampania z czekoladowym facetem w roli głównej jest jedynie adaptacją wykorzystanego już w innych krajach pomysłu. Brawa należą się jednak za samą realizację, a przede wszystkim za profesjonalnie przygotowany – stylizowany na relację TVN24 – materiał filmowy. Nawiasem mówiąc, dobrze nakręcony film wirusowy jest wciąż w naszym kraju zjawiskiem niezmiernie rzadkim. Tym razem spotykamy się jednak ze stuprocentowym profesjonalizmem. W pierwszej chwili naprawdę można pomyśleć, że jest to materiał popularnej stacji informacyjnej.
Na tym jednak „smaczki” (przy tym temacie akurat stwierdzenie jest jak najbardziej na miejscu) się nie kończą. Do udziału w kampanii namówiono prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza, objaśniającego widzom potęgujące pożądanie właściwości czekolady. Zadbano również o przeciwwagę dla dystyngowanego stylu znanego seksuologa, którą zapewnia kwiecisty do kwadratu język pani Basi z Klatki B.
Niestety nie można zweryfikować informacji na temat półmilionowej liczby odwiedzin serwisu efektczekolady.pl. Liczba odsłon tej produkcji na youtube każe sądzić, że w tym przypadku możemy mieć do czynienia z lekkim koloryzowaniem statystyk. 
Na koniec pozwolę sobie ma mały przytyk w kierunku mediów marketingowych, które nie zainteresowały się jakimkolwiek zgłębieniem tematu. Oczywiście nie wymagam tworzenia reportaży na temat kampanii Axe, jednakże razi mnie to, że w większości przypadków ograniczono się do niemal dokładnego przeklejania informacji prasowej producenta. W efekcie pozostawiono nawet takie propagandowe kwiatki, jak zdanie „To kolejny sukces marki, która na przestrzeni kilku ostatnich lat regularnie zaskakuje formą swej komunikacji”.



Marzec 25th, 2009 at 16:30
Jak dla mnie jest to totalny skok “klasowy” w [nomen omen] stosunku do wcześniejszych reklam axe. Wcześniej był to przekaz do pryszczatych onanistów, dziś zaczynają się gierki słowno-obrazowe i puszczanie oka.
Produkt do mnie nie trafia, ale ciekawie jest obserwować, jak zmienia się przekaz
Marzec 27th, 2009 at 12:54
Dane, które znajdowały się w informacji prasowe podane zostały wg statystyk Google Analytics i dotyczą serwisu efektczekolady.pl. Kampania reklamowa w internecie odsyłała do strony a nie video na youtube.com. Również przesyłane, spersonalizowane linki odsyłały bezpośrednio do serwisu. Wkrótce podamy kolejne dane związane ze skutecznością kampanii.
Marzec 27th, 2009 at 17:43
“Niestety nie można zweryfikować informacji na temat półmilionowej liczby odwiedzin serwisu efektczekolady.pl. Liczba odsłon tej produkcji na youtube każe sądzić, że w tym przypadku możemy mieć do czynienia z lekkim koloryzowaniem statystyk.”
W powyższym fragmencie stwierdzam, że statystyki serwisu efektczekolady.pl nie są znane. Po czym dodaję, że na razie można tylko zweryfikować liczbę odsłon tych klipów na youtube, która nie jest oszałamiająca. Stąd moja teza dotycząca ilości użytkowników strony promocyjnej. Oczywiście są to moje prywatne gdybania, więc chętnie zapoznam się ze statystykami, jak tylko zostaną one udostępnione :)