The Word Is Not Enough?

The Word Is Not Enough?

Pościgi, wybuchy, intryga, śmierć – cechy te można przypisać do większości filmów akcji i… filmu zapowiadającego premierę Office’a 2010. Uprzedzając ewentualne pytania, które być może właśnie rodzą się w niektórych głowach – jestem zdrowy na ciele i umyśle, nie mam też omamów.

Microsoft, podobnie jak niedawno Intel, postanowił kampanię swojego nowego produktu oprzeć na lekko ironicznym spojrzeniu, licząc na wywołanie efektu wirusowego. I chyba się to udało…

Office 2010: The Movie

Office 2010: The Movie

Warto odnotować, że w filmie pojawia się również i polski akcent. W pewnym momencie, jeden z bohaterów, podczas przesłuchiwania mocno przywiązanej do swojego krzesła damy, pyta: – Where is the cze-cionka? W odpowiedzi słyszy: – It’s somewhere between Arial and Wingdings! Trzeba przyznać, że jest to obszar poszukiwań porównywalny z przysłowiowym stogiem siana.

Jest też i smutna wiadomość. Być można okaże się ona szokiem dla wielu osób, jednakże można się jej było spodziewać, szczególnie po kontakcie z produkcją spod znaku Office 2007. Mr Clippy nie żyje. W filmie pojawia się scena, w której widzimy nagrobek tego – w zależności od spojrzenia na świat – kochanego bądź znienawidzonego office’owego pomocnika.

Już bez zbędnych słów zapraszam na seans.

, , , , ,

Comments are closed.