Seks z Hitlerem? A może figle pod pierzyną z Józefem Stalinem lub Saddamem Husajnem? Wbrew pozorom nie jest to chora wizja jakiegoś szaleńca, tylko kampania przeciwko AIDS, zorganizowana przez niemiecką fundację Regenbogen.
Spoty z dziewczyną uprawiającą seks z Hitlerem – jak podał za Reutersem TVN24 – mają być emitowane w mediach u naszych zachodnich sąsiadów. A wszystko to okraszone hasłem „AIDS to masowy morderca” i „Chroń się”. Rozgłos zapewniony, a efekt wirusowy murowany. Już teraz przeciwko kampanii protestują środowiska żydowskie, stwierdzając, że godzi ona w pamięć o Holokauście, będąc obrazą dla jego ofiar. Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, lepszej reklamy fundacja nie mogła sobie wymarzyć.
A czy kampania odniesie jakiś skutek? Szczerze wątpię. Od jakiegoś czasu w Polsce doświadczamy prób trafiania za pomocą coraz brutalniejszych obrazów do osób kierujących pod wpływem alkoholu. Skutecznie? Tak jak pijani kierowcy nie znikają z naszych dróg w wyniku spotów ociekających krwią, również i osoby decydujące się na działania w pozycji horyzontalnej bez jakichkolwiek zabezpieczeń nie zmienią nagle swoich przyzwyczajeń, nawet po oglądnięciu łóżkowych perypetii Hitlera.


498 Responses to “Hitlersutra”
Trackbacks/Pingbacks