﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BrakMiSłów.pl &#187; Internet</title>
	<atom:link href="http://brakmislow.pl/category/internet/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brakmislow.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 13:26:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Gdzie jest idealny uczestnik InternetBeta 2010?</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2010/07/27/idealny-kandydat-na-uczestnika-internetbeta-2010/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2010/07/27/idealny-kandydat-na-uczestnika-internetbeta-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 13:23:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[InternetBeta]]></category>
		<category><![CDATA[konferencja]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeszów]]></category>
		<category><![CDATA[Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=750</guid>
		<description><![CDATA[Dla wszystkich, którzy jeszcze nie podjęli decyzji, czy jechać na   InternetBeta 2010, dobrawiadomość. Agencja ImaginePR ma do rozdania jedno zaproszenie na wrześniową konferencję. Aby je zdobyć, wystarczy wziąć   udział w małym „autopromocyjnym konkursie”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla wszystkich, którzy jeszcze nie podjęli decyzji, czy jechać na   InternetBeta 2010, dobrawiadomość. Agencja ImaginePR ma do rozdania jedno zaproszenie na wrześniową konferencję. Aby je zdobyć, wystarczy wziąć   udział w małym „autopromocyjnym konkursie”.</p>
<p>Do wygrania jest jedno zaproszenie na konferencję InternetBeta 2010,  która odbędzie się w Rzeszowie w dniach 15-17 września. Kto był w  ubiegłym roku, ten wie, dlaczego warto pojawić się za półtora miesiąca w  stolicy województwa podkarpackiego. Natomiast osoby, które jeszcze nie  miały styczności z tym jednym z ważniejszych w polskiej branży  internetowej wydarzeń, zachęcamy do zapoznania się z tegoroczną listą  prelegentów na stronie <a href="http://www.internetbeta.pl/dla-prelegentow/prelegenci/" target="_blank" onclick="urchinTracker('/outgoing/www.internetbeta.pl/dla-prelegentow/prelegenci/?referer=');">internetbeta.pl</a>. To powinno Was przekonać! :)</p>
<p>Aby  wziąć udział w konkursie wystarczy odrobina kreatywności, poparta  szczyptą umiejętności autopromocji. Trzeba napisać, dlaczego to właśnie  Wy jesteście najlepszymi kandydatami, którzy bez dwóch zdań powinni  wziąć udział w tej trzydniowej konferencji. Autor najciekawszego  uzasadnienia otrzyma zaproszenie.</p>
<p>A po szczegóły odsyłam na stronę <a href="http://www.imaginepr.pl/blog/action,get,id,28,t,szukamy-idealnego-uczestnika-internetbeta-2010.html" target="_self" onclick="urchinTracker('/outgoing/www.imaginepr.pl/blog/action_get_id_28_t_szukamy-idealnego-uczestnika-internetbeta-2010.html?referer=');">imaginepr.pl/blog</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2010/07/27/idealny-kandydat-na-uczestnika-internetbeta-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Outsourcing w social mediach?</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2010/06/08/outsourcing-w-social-mediach/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2010/06/08/outsourcing-w-social-mediach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 07:00:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[internauci]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[outsourcing]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=734</guid>
		<description><![CDATA[Obecnie „outsourcuje się" niemal wszystko, począwszy od wsparcia dla klientów, poprzez rekrutacje nowych pracowników oraz szkolenia, marketing, reklamę, na przetwarzaniu danych kończąc.  Być może niedługo do tej grupy dołączą też działania w social mediach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obecnie „outsourcuje się&#8221; niemal wszystko, począwszy od wsparcia dla klientów, poprzez rekrutacje nowych pracowników oraz szkolenia, marketing, reklamę, na przetwarzaniu danych kończąc.  Być może niedługo do tej grupy dołączą też działania w social mediach.</p>
<p>W moim <a href="http://brakmislow.pl/2010/05/31/spolecznosciowa-edukacja-marketerow/">ostatnim wpisie</a> pojawił się niewielki fragment dotyczący outsourcingu social mediów. Na razie taki sposób zarządzania obecnością w społecznościach internetowych nie posiada zbyt licznej rzeszy zwolenników (przypomnijmy, jedynie 14 proc. marketerów nie wykluczyło wprowadzenia takiego rozwiązania), jednak warto zastanowić się, czy już niedługo nie będzie to powszechne na rynku zjawisko.</p>
<h2>Regularność działań to podstawa</h2>
<p>Za takim rozwiązaniem przemawia kilka czynników. Po pierwsze, zlecając „na zewnątrz” społecznościową obecność swojej marki, uzyskuje się określoną umową regularność działań. Bez przestojów czy obniżonej aktywności, która nadrabiana jest potem nagłym hurraspołecznościowym zrywem. Eliminuje się wówczas sytuacje, które – mówiąc HR-owym językiem – są najczęściej wynikiem „przerzucania” przez firmy zasobów ludzkich do ważniejszych w danym momencie zadań.</p>
<p>Realnie rzecz ujmując, aby skupić wokół społecznościowego odbicia marki grupę internautów, którzy jednocześnie będą zainteresowani wchodzeniem z nią w interakcję, nie można traktować tego zadania jako przerywnika między innymi obowiązkami. Potrzebne jest zaangażowanie.</p>
<p>Umieszczając socialmediową placówkę poza firmą zachowuje się więc tak ważną na tym polu ciągłość działań, które realizowane są w spójny i przemyślany sposób. I tutaj pojawia się inny ważny, jeśli nie najważniejszy aspekt społecznościowej działalności, czyli…</p>
<h2>…strategia i doświadczenie</h2>
<p>Bez niej marzenia o sukcesie można oglądać z bardzo odległej perspektywy. A zewnętrzni specjaliści prowadzący społecznościowo markę mogą pomóc w opracowaniu efektywnej strategii, określając krótko oraz długoterminowe cele. Mając w pamięci <a href="http://brakmislow.pl/2010/05/31/spolecznosciowa-edukacja-marketerow/">wyniki badań serwisu Social Media Examiner</a>, gdzie przytłaczająca większość marketerów stwierdziła, że ich wiedza na temat social mediów dopiero raczkuje, trzeba chyba założyć, że pole strategii jest obszarem, który tym bardziej powinno być oddane w ręce osób, które na społecznościach zjadły już zęby.</p>
<p>Tym bardziej, że tacy specjaliści mogą w posagu wnieść też odpowiednio większy zasięg &#8211; np. budując go na bazie innych, będących w ich zasięgu kanałów społecznościowych.</p>
<p>Nie bez znaczenia jest też targetowanie komunikacji, by była ona kierowana do ściśle określonej grupy odbiorców, a nie nadawana niczym mainstreamowe radio. Tj. do wszystkich – zarówno zainteresowanych, będących faktycznym odbiorcą komunikatu, oraz tych, którzy przez przypadek znajdą się w pobliżu „głośnika”. </p>
<h2>Ale zawsze jest jakieś „ale”</h2>
<p>Gdzie więc należy szukać zagrożeń? Na pewno główną przeszkodą może okazać się brak znajomości specyfiki pracy w danej branży przez osobę bądź agencję, której zleca się obsługę social mediów. W przypadku pewnych zagadnień (np. medycyna, prawo, IT) może okazać się, że komunikacja kierowana do określonej grupy zaburzana  jest przez brak specjalizacji w danym temacie. „Prowadzący społeczność” nie będzie w stanie dobrze zrozumieć np. hermetycznego języka branży, oczekiwań internautów zgromadzonych wokół danego zagadnienia czy ważnych dla danego sektora rynku wydarzeń.</p>
<h2>Którędy droga?</h2>
<p>Rodzi się więc pytanie – outsourcować czy nie outsourcować? Definitywna odpowiedź nie jest oczywiście możliwa. Można jednak założyć, że jeśli social media będą stanowiły jedynie niewielki dodatek do komunikacji marketingowej firmy, lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie tej działki sobie, realizując społecznościową obecność we własnym zakresie. Jednak gdy planujemy z social mediów uczynić jeden z istotnych kanałów oddziaływania na rynek, warto rozważyć tę drugą opcję.</p>
<p>Pytanie, którędy podąży rynek? Stawiam, że w bliskiej perspektywie social media outsourcing osiągnie podobny (szacuje się że około 25 proc.) poziom, który charakterystyczny jest dziś dla pozostałych działań zlecanych zewnętrznym podmiotom.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2010/06/08/outsourcing-w-social-mediach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnanie z redakcją interaktywnie.com</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2010/04/16/pozegnanie-z-redakcja-interaktywnie-com/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2010/04/16/pozegnanie-z-redakcja-interaktywnie-com/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Apr 2010 15:45:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[branża interaktywna]]></category>
		<category><![CDATA[interaktywnie.com]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[pr]]></category>
		<category><![CDATA[redakcja]]></category>
		<category><![CDATA[redaktor naczelny]]></category>
		<category><![CDATA[wortal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=661</guid>
		<description><![CDATA[Z nieskrywaną przykrością muszę Was poinformować o zakończeniu mojej współpracy z interaktywnie.com. Chciałbym tym samym podziękować wszystkim pracownikom oraz współpracownikom redakcji, z którymi miałem przyjemność działać podczas pełnienia przeze mnie funkcji redaktora naczelnego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno na blogu nic się nie działo, więc czas nadrobić zaległości. Tak, jak dziś <a target="_blank"  href="http://interaktywnie.com/biznes/blog-ekspercki/interaktywniecom/pozegnanie-z-redakcja-12339" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/blog-ekspercki/interaktywniecom/pozegnanie-z-redakcja-12339?referer=');">napisałem na łamach interaktywnie.com</a>, z nieskrywaną przykrością informuję o zakończeniu mojej współpracy z tym wortalem.</p>
<p>Chciałbym tym samym podziękować wszystkim pracownikom oraz współpracownikom redakcji, z którymi miałem przyjemność działać podczas pełnienia przeze mnie funkcji redaktora naczelnego. Bez ich zaangażowania nie udałoby się nam rozwijać serwisu i tworzyć wartościowych publikacji, m.in. <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/biznes/raporty" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/raporty?referer=');">raportów interaktywnie.com</a>.</p>
<p>Jeśli chodzi o moje plany zawodowe, nie żegnam się z rynkiem interaktywnym &#8211; za bardzo go lubię. ;) Już niedługo wystartuje  pewien projekt, który – mam nadzieję – trochę namiesza na rynku piarowo-interaktywnym.</p>
<p>Więcej szczegółów już wkrótce. A tych, którzy chcą być informowani na bieżąco na temat postępów prac nad projektem oraz o jego starcie, zapraszam do zostawienia swojego adresu e-mail. O wszystkim zostaniecie poinformowani jako pierwsi.</p>
<div class="widget">
<form id="newsletter" action="http://brakmislow.pl/newsletter/" method="post">
<input onclick="if (this.defaultValue==this.value) this.value=''" name="nn" type="text" value="Twoje imię i nazwisko" />
<input onclick="if (this.defaultValue==this.value) this.value=''" name="ne" type="text" value="Twój e-mail" />
<input style="float: right; width: 100px;" type="submit" value="Informuj mnie" />
<input name="na" type="hidden" value="s" /> </form>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2010/04/16/pozegnanie-z-redakcja-interaktywnie-com/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedzierając się przez branżę SEM&#8230;</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/12/18/przedzierajac-sie-przez-branze-sem/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/12/18/przedzierajac-sie-przez-branze-sem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Dec 2009 13:40:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Badania, rynek]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[e-marketing]]></category>
		<category><![CDATA[interaktywnie]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w wyszukiwarkach]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[sem]]></category>
		<category><![CDATA[seo]]></category>
		<category><![CDATA[wyszukiwarki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=652</guid>
		<description><![CDATA[SEM. Temat wzbudzający emocje niemalże milionów. Nie dziwi zatem fakt, że publikacja raportu pt. "Marketing w wyszukiwarkach", zaowocowała żywiołową dyskusją.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>SEM. Temat wzbudzający emocje niemalże milionów. Nie dziwi zatem fakt, że publikacja raportu pt. &#8222;Marketing w wyszukiwarkach&#8221;, zaowocowała żywiołową dyskusją, m.in. na Blipie. Na szczęście nasze &#8222;dzieło&#8221; spotkało się z ciepłym przyjęciem, może poza kilkoma wyjątkami – zawsze znajdą się jednak krzykacze, którzy lubią reperować swoje ego wynajdywaniem drobnych potknięć. </p>
<p>A czego się dowiedziałem podczas prac nad raportem? Tego, że branża SEM ma często odmienne poglądy na te same zagadnienia. Że czasami trudno zdefiniować z pozoru proste zjawisko. I że rynek ten to gąszcz zależności, w którym niewprawna osoba może się pogubić. </p>
<p>Ale już bez zbędnego lania wody, zapraszam do lektury raportu:<br />
<a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/biznes/raporty" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/raporty?referer=');">http://interaktywnie.com/biznes/raporty</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/12/18/przedzierajac-sie-przez-branze-sem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medium, które idzie po władzę</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/11/10/medium-ktore-idzie-po-wladz/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/11/10/medium-ktore-idzie-po-wladz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 20:59:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Badania, rynek]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[adtaily]]></category>
		<category><![CDATA[analiza]]></category>
		<category><![CDATA[blogvertising]]></category>
		<category><![CDATA[domy mediowe]]></category>
		<category><![CDATA[interaktywnie.com]]></category>
		<category><![CDATA[marketing społecznościowy]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[online]]></category>
		<category><![CDATA[rabaty]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>
		<category><![CDATA[rate card]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=643</guid>
		<description><![CDATA[Rok 2009 dobiega końca, jest to więc dobry okres na rozpoczęcie podsumowań. Interaktywnie.com wydało kolejny - po „Użyteczność w Internecie” - raport, pt. "Media Online". Tym razem zajęliśmy się analizą mediów internetowych, ich potencjału marketingowego oraz zmian, jakie zachodziły w sieci w ciągu ostatnich miesięcy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok 2009 dobiega końca, jest to więc dobry okres na rozpoczęcie podsumowań. Interaktywnie.com wydało kolejny &#8211; po <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/index/index/?file=uzytecznosc_w_internecie.pdf" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/index/index/?file=uzytecznosc_w_internecie.pdf&amp;referer=');">„Użyteczność w Internecie”</a> &#8211; raport, pt. <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/index/index/?file=raport-interaktywnie-media-online.pdf" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/index/index/?file=raport-interaktywnie-media-online.pdf&amp;referer=');">&#8222;Media Online&#8221;</a>. Tym razem zajęliśmy się analizą mediów internetowych, ich potencjału marketingowego oraz zmian, jakie zachodziły w sieci w ciągu ostatnich miesięcy.</p>
<p>Co z tego wszystkiego wynikło? Przede wszystkim potwierdził się oczywisty fakt, że internet rośnie w siłę i już żadne inne medium nie jest w stanie powstrzymać tego marszu w kierunku dominacji. Cały rok 2008 zamknął się dla internetu 33 proc. wzrostem &#8211; największym w porównaniu z prasą, radiem i telewizją. Danych za 2009 rok jeszcze nie ma, ale prognozy CR Media Consulting S.A. mówią o dalszym, choć wolniejszym niż w 2008 roku wzroście &#8211; ma on wynieść około 16 proc.</p>
<p>Ostatnie miesiące, które upływały pod znakiem kryzysu, to również czas weryfikacji modeli biznesowych domów mediowych, klientów, ale również i wydawców. Niższe, niż pierwotnie zakładane poziomy budżetów przeznaczonych na sieć wpłynęły na zaostrzenie walki o pieniądze klientów. Domy mediowe skupiały się przede wszystkim na uatrakcyjnianiu swojej oferty, odpowiadając na zgłaszane przez klientów potrzeby, które dotyczyły m.in. weryfikacji efektów z przeprowadzonych działań.</p>
<p>Powszechne staje się również łączenie formatów  w podwójne lub potrójne  – pojawiły się m.in. Triple Billboardy. Inne formaty, które pojawiły się w mijającym czasie, to Halfpage (300&#215;600), GigaBanner (300&#215;800), Mega Billboard (980&#215;200) czy Wideboard (940&#215;300).</p>
<p>Rok 2009 to w polskiej reklamie online również czas odkrywania nowych możliwości, jakie dają serwisy społecznościowe oraz blogi. Szczególnie ta druga kategoria eksplorowana była nadzwyczaj intensywnie, m.in. dzięki powstaniu dwóch platform – Blogvertising i AdTaily. Obydwa systemy dają możliwość monetyzacji treści tworzonej przez internautów, a z punktu widzenia reklamodawców – dotarcia do niezwykle atrakcyjnych grup docelowych.</p>
<p>Kolejny trend ostatnich miesięcy to upowszechnienie się targetowania behawioralnego, które  z niszowej usługi, jaką początkowo było, przekształciło się w element kampanii, o który pyta już coraz więcej reklamodawców, planujących budżety swoich kampanii. </p>
<p>Oprócz tego w raporcie opisaliśmy sytuację domów mediowych w coraz bardziej „online’owej rzeczywistości”, odkryliśmy kilka kart związanych z negocjowaniem rabatów oraz spojrzeliśmy krytycznym okiem na skuteczność różnych rodzajów działań marketingowych w sieci. </p>
<p><a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/raporty-i-badania/media-online-pod-lupa-raport-6677" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/artykuly/raporty-i-badania/media-online-pod-lupa-raport-6677?referer=');">Zapraszam do lektury</a>. Streszczenie raportu oraz sama publikacja dostępne są w serwisie <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/raporty-i-badania/media-online-pod-lupa-raport-6677" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/artykuly/raporty-i-badania/media-online-pod-lupa-raport-6677?referer=');">interaktywnie.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/11/10/medium-ktore-idzie-po-wladz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza gra wykorzystująca augmented reality</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/08/13/pierwsza-gra-wykorzystujaca-augmented-reality/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/08/13/pierwsza-gra-wykorzystujaca-augmented-reality/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 18:29:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[marketing wirusowy]]></category>
		<category><![CDATA[augmented reality]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[gra]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczywistość rozszerzona]]></category>
		<category><![CDATA[virtual]]></category>
		<category><![CDATA[wirtualna rzeczywistość]]></category>
		<category><![CDATA[Zugara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=581</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki augmented reality, mieszającej świat wirtualny z tym całkiem realnym, każdy poczuć jak to jest oberwać armatnią kulą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Augmented reality – rzeczywistość rozszerzona. W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami powstania wielu kampanii wykorzystujących jej możliwości i niestety opierających się właściwie na jednym schemacie. Użytkownik otrzymywał możliwość pomachania np. kartką przed kamerą internetową, a na ekranie komputera, na tymże skrawku papieru, pojawiał się model samochodu, laptopa czy innego gadżetu.</p>
<p>Nic innego nie można wymyślić? Ależ można. Udowodniła to niedawno agencja Zugara, która &#8222;otworzyła&#8221; <a target="_blank" href="http://www.youtube.com/watch?v=NxQZuo6pFUw" onclick="urchinTracker('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=NxQZuo6pFUw&amp;referer=');">wirtualną przymierzalnię</a>. </p>
<p><center><a href="http://brakmislow.pl/2009/08/13/pierwsza-gra-wykorzystujaca-augmented-reality/wirtualna_przymierzalnia/" rel="attachment wp-att-590"><img src="http://brakmislow.pl/wp-content/uploads/2009/08/wirtualna_przymierzalnia.jpg" alt="wirtualna_przymierzalnia" title="wirtualna_przymierzalnia" width="491" height="284" class="aligncenter size-full wp-image-590" /></a></center></p>
<p>Tym razem poszli o krok dalej, prezentując grę, w sprytny sposób wykorzystującą możliwości AR. Dzięki technologii, mieszającej świat wirtualny z tym całkiem realnym, każdy może stać się bohaterem gry <a target="_blank" href="http://www.cannonballzthegame.com/" onclick="urchinTracker('/outgoing/www.cannonballzthegame.com/?referer=');">CannonBallz</a>. I nie chodzi tutaj o wcielanie się w jakąś wykreowaną postać. AR umożliwia zobaczenia siebie na ekranie w głównej roli. O co chodzi? Po uruchomieniu aplikacji, musimy zezwolić jej również na odpalenie kamery internetowej. Wizerunek internauty pojawia się wówczas pomiędzy dwoma wrogo nastawionymi statkami, które nie szczędzą sobie kul armatnich. A my jesteśmy w środku bitwy. Żeby nie dostać w głowę, trzeba robić szybkie uniki. W przeciwnym wypadku kula trafi nas w tę część ciała, która akurat stała na jej drodze. Oprócz tego ze statków wylatują również srebrne kulki, które należy łapać. Dodatkowym gadżetem jest możliwość połączenia z Facebookiem, dzięki czemu znajomi mogą obejrzeć nasze wirtualne zmagania. Wszystko to proste, a jednocześnie naprawdę pomysłowe. Wykonawcom należą się duże brawa za tę realizację i pokazanie, że AR można wykorzystywać w naprawdę kreatywny sposób.</p>
<p><center><object width="480" height="295"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KMKv3tk2Rys&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/KMKv3tk2Rys&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"></embed></object></center></p>
<p>Teraz trzeba czekać, aż z pomysłu skorzystają marketerzy, którzy z pewnością zechcą wykorzystać go na swoich firmowych podwórkach. W ciągu najbliższych miesięcy czeka nas więc wysyp gier spod znaku AR, które w mniej bądź bardziej twórczy sposób zostaną zaprzęgnięte do marketingowych maszyn. Oby bardziej.</p>
<p>Na koniec mała rada dla robiących uniki między statkami. W CannonBallz najlepiej grać na jednolitym tle. W przeciwnym razie jakiś element za nami może zostać potraktowany jako gracz i również trafiony. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/08/13/pierwsza-gra-wykorzystujaca-augmented-reality/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Internet według Jacka Żakowskiego</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/08/07/internet-wedlug-jacka-zakowskiego/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/08/07/internet-wedlug-jacka-zakowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2009 15:53:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Żakowski]]></category>
		<category><![CDATA[komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[portale]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tok FM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=575</guid>
		<description><![CDATA[Cenzurować czy pozostawić wolnym? Jacek Żakowski w dzisiejszym Poranku Radia Tok FM pokazał, że całkowicie mu nie pod drodze ze zrozumieniem współczesnego internetu.  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cenzurować czy pozostawić wolnym? Jacek Żakowski w dzisiejszym Poranku Radia Tok FM pokazał, że całkowicie mu nie pod drodze ze zrozumieniem współczesnego internetu.  </p>
<p>Kilka dni temu media obiegła <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/biznes/newsy/inne/polscy-internauci-wyjatkowo-jadowici-4603" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/biznes/newsy/inne/polscy-internauci-wyjatkowo-jadowici-4603?referer=');">wiadomość</a>, że Dorota Świeniewicz, polska siatkarka, postanowiła zakończyć reprezentacyjną karierę z powodu presji internautów. Powodem tej decyzji miały być agresywne komentarze, kierowane pod jej adresem w internecie. </p>
<p>Temat tez został dziś wzięty „na tapetę” przez Jacka Żakowskiego w <a target="_blank" href="http://www.tok.fm/TOKFM/1,89187,2006509.html" onclick="urchinTracker('/outgoing/www.tok.fm/TOKFM/1_89187_2006509.html?referer=');">Poranku Radia Tok FM</a>. Przyznam, że byłem zaskoczony opiniami, które zaprezentował prowadzący program, jednocześnie próbując je narzucić swoim rozmówcom. Dziennikarz, którego osobiście bardzo cenię, m.in. za jego teksty w &#8222;Polityce&#8221;, przedstawiał tezy, które w prostej linii prowadzą do cenzury internetu. Prezentował przy tym jakikolwiek brak zrozumienia tego elektronicznego medium. Przykro było słuchać, kiedy pan Żakowski porównywał sieć do płotu, na którym pojawiają się wulgarne napisy. </p>
<p>Jakość debaty publicznej, prowadzonej na łamach portali internetowych, pozostawia wiele do życzenia – z tym nie zamierzam polemizować. Ale obarczanie pracujących w online’owych mediach dziennikarzy odpowiedzialnością za rozmowy toczone pod ich publikacjami zakrawa już na śmieszność. Oczywiście bez dwóch zdań nie należy akceptować wszystkiego, co pojawia się w sieci. To prowadzi do anarchii. Jednakże internet jest pierwszym medium, w którym każdy ma równe prawa, każdy może wziąć udział w interesującej go debacie. </p>
<p>A jakość tej debaty? Tak jak jakość przytoczonego kilka razy na antenie komentarza <em>„Czemu Kaczyński nie broni Polski, tylko liże rowa ukraińskim nacjonalistom?”</em>,  jest odbiciem jakości komentujących, tak samo zasiadający w Sejmie wybrańcy narodu są pigułką naszego społeczeństwa.  Narzekania na posłów nie spowodują likwidacji Sejmu, w związku z tym internetowi frustraci nie mogą stać się przyczyną założenia kagańca internautom. Warto o tym pamiętać, szczególnie w kontekście opublikowanego niedawno przez „Politykę” raportu na temat polskich internautów. Sieć jest taka, jaką stworzą ją ludzie, dopasowuje się do nich i ewoluuje wraz z nimi. A my wciąż niestety jesteśmy na wczesnym etapie ewolucji.  </p>
<p>Poniżej zapis rozmowy Jacka Żakowskiego z Michałem Olszewskim (Gazeta.pl) i Piotrem Olechniewiczem (Interia.pl). </p>
<p><center><object width="500px" height="46px"><param name=FlashVars value="tekst=Wolność słowa i granice odpowiedzialności w Internecie&#038;plik=http://bi.gazeta.pl/im/2/6904/m6904112.mp3&#038;skora=3&#038;autostart=0&#038;branding=1"><param name="movie" value="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" /><param name="menu" value="false" /></param><embed src="http://www.tok.fm/info/tokFM/audioPlayer_new.swf" FlashVars="tekst=Wolność słowa i granice odpowiedzialności w Internecie&#038;plik=http://bi.gazeta.pl/im/2/6904/m6904112.mp3&#038;skora=3&#038;autostart=0&#038;branding=1" menu="false" quality="high" wmode="transparent" width="500px" height="46px" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/08/07/internet-wedlug-jacka-zakowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Politycy na obcym e-lądzie</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/07/18/politycy-na-obcym-e-ladzie/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/07/18/politycy-na-obcym-e-ladzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 20:38:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=554</guid>
		<description><![CDATA[Globalna sieć, mimo pozornej prostoty stosowanych tam rozwiązań marketingowych, jest medium dużo trudniejszym do „ogarnięcia” niż tradycyjne nośniki informacji. A dla polskich polityków jest to całkowicie obcy ląd.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego wielu polskich polityków postawiło na sieć. Z różnym skutkiem. Zwykle kończyło się na szumnych zapowiedziach interakcji z internautami, która pozostawała jedynie w sferze pobożnych życzeń. Poniżej prezentuję tekst, który miałem przyjemność spłodzić dla <a target="_blank" href="http://marketing.org.pl/" onclick="urchinTracker('/outgoing/marketing.org.pl/?referer=');">Marketingu w Praktyce</a>. Opublikowany w lipcowym numerze artykuł, powstał w maju, w związku z czym kilka ciekawych wydarzeń miało miejsce później. Niestety bohaterem żadnych z nich nie był polityk, o którym można powiedzieć, że &#8222;wie co robi w sieci&#8221;. </p>
<h1><strong>&#8222;Polityk w wersji 2.0&#8243;</strong></h1>
<p><strong>Politycy! Globalna sieć, mimo pozornej prostoty stosowanych tam rozwiązań marketingowych, jest medium dużo trudniejszym do „ogarnięcia” niż tradycyjne nośniki informacji.</strong></p>
<p>Polski prezydent postanowił być bardziej 2.0, w związku z czym przygotowywana jest nowa wersja serwisu internetowego prezydent.pl. Cel? Wiadomo – powiększanie nadwątlonego ostatnimi czasy elektoratu. Czym będzie się więc różniła nowa witryna od dotychczasowej, klasycznej już strony głowy państwa? Lech Kaczyński zapragnął z impetem wkroczyć w świat Web 2.0, w związku z czym planowana strona ma zawierać takie elementy, które – przynajmniej w założeniu – zbudują wokół prezydenta wirtualną społeczność. Są to m.in. blog, możliwość publikowania filmów oraz zdjęć, a nawet czat, na którym pojawiać ma się głowa państwa. Tylko… czy możliwe jest postanowienie zdobycia serc internautów w jednym dniu, a w drugim dniu mieć te serca już zdobyte?</p>
<p>W momencie kiedy piszę te słowa, szczegóły realizacji przykrywa jeszcze szczelna kurtyna tajemnicy. Można już jednak zastanowić się, jakie wizerunkowe reperkusje będzie miało wkroczenie Lecha Kaczyńskiego do wirtualnej rzeczywistości. </p>
<h2>E-marketing polityczny „na oko”</h2>
<p>Nie ulega wątpliwości, że polscy spin doktorzy wzorują się na Baracku Obamie, który sukces w zeszłorocznych wyborach w dużej mierze zawdzięcza swojej e-kampanii. Czy Lech Kaczyński ma szansę – podobnie jak jego amerykański kolega po fachu – odnieść sukces w sieci? Wszystko zależy od tego, czy prezydent oraz jego otoczenie będą wciąż działać w internecie „na oko”. Wirtualna rzeczywistość rządzi się swoimi prawami, których ignorowanie może mieć opłakane w skutki konsekwencje. Próbki tej ignorancji doświadczyliśmy w momencie uruchomienia prezydenckiego kanału na YouTube. Była to pierwsza i jak dotąd jedyna próba wkroczenia głowy państwa między szeregi społeczności internetowej. Niestety, nieudana – i to w dużej mierze na własne życzenie. Dlaczego? Otóż zdecydowano się wówczas na zablokowanie w ramach prezydenckiego kanału możliwości dodawania komentarzy przez użytkowników. Zabrano tym samym internautom coś, co jest esencją internetu – wolność wypowiedzi oraz świadomość wpływu na dostępne treści. Jak nietrudno zgadnąć, fora zawrzały od komentarzy na temat prezydenckiej cenzury, a kanał nie zdobył oszałamiającej widowni.</p>
<p>Ruch ten był oczywiście podyktowany chęcią ucięcia niepochlebnych opinii, które – biorąc pod uwagę wielkość negatywnego elektoratu Lecha Kaczyńskiego – zaczęłyby na prezydenckim kanale pojawiać  się w lawinowym tempie. Decydując się na działania e-marketingowe, należy jednak przyjąć całe dobrodziejstwo inwentarza, w skład którego wchodzą również nasi przeciwnicy, konkurenci lub po prostu osoby specjalizujące się w krytyce absolutnie wszystkiego. Trzeba podjąć z nimi dyskusję, nie udając, że to zjawisko nie istnieje. Rozwiązaniem będącym zatrzymaniem się w połowie drogi między blokowaniem komentarzy a ich nieograniczoną możliwością dodawania, jest wprowadzenie moderacji. Takie rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w wielu serwisach, w  związku z czym sprawdziłoby się również i w przypadku prezydenckiego kanału. Oczywiście pod warunkiem „przepuszczania” również krytycznych – ale mieszczących się w granicach merytorycznej dyskusji – treści. Wówczas internauci mają poczucie, iż nie są cenzurowani, przy jednoczesnym<br />
uniknięciu pojawiania się w „komentarzowej debacie” skrajnych treści. Wilk syty i owca cała.</p>
<h2>Internauci – obce plemię</h2>
<p>Oddzielnym zagadnieniem jest sam elektorat prezydenta RP. Wśród osób korzystających aktywnie z sieci dominującym spojrzeniem na rzeczywistość jest liberalny punkt widzenia. Oczywiście nie można generalizować, jednakże od lat w internecie utrzymuje się przewaga e-liberałów nad e-konserwatystami.</p>
<p>W przypadku prób dotarcia do internetowego wyborcy problemem Lecha Kaczyńskiego jest jego „offline’owy” wizerunek oraz target, do którego kierował przez ostatnie lata swoje komunikaty. Dla Baracka Obamy społeczeństwo internetowe było i jest niejako naturalnym środowiskiem, które akceptowało jego samego oraz wysyłane przez niego komunikaty. Dla Lecha Kaczyńskiego większość internautów stanowi „obce plemię”. A sympatii i zaufania takiej grupy nie da się  wyczarować na zawołanie. W tej sytuacji konieczna jest długa i przemyślana działalność wizerunkowa, która wyjdzie poza globalną sieć. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie, że tych dwóch światów – tj. wirtualnego oraz rzeczywistego – nie można sztucznie rozdzielać, gdyż przenikają się, tworząc spójną całość. Jak więc zdobyć serca internautów? Trzeba ich zaangażować. Dać im możliwość wejścia  w wykreowany specjalnie dla nich świat i uczestniczenia w nim, a przez to poczucie wpływania na  niego. Politycy muszą sobie uświadomić, że sieć to komunikacja, która biegnie w każdym kierunku. Przyzwyczajeni jedynie do wysyłania komunikatu – co jest charakterystyczne dla klasycznych mediów – ignorują fakt, że tutaj, w globalnej sieci, podstawą sukcesu jest dialog. Trzeba zejść z piedestału i zmieszać się z wirtualną wspólnotą, dostarczyć jej interesujący kontent – wtedy dopiero można budować społeczność wokół produktu, jakim jest polityk.</p>
<h2>Guru PR – sieciowymi lamerami?</h2>
<p>Tej „oczywistej, oczywistości” – co nie wróży dobrze prezydenckiej ekspansji w sieci – nie potrafili niestety zrealizować nawet kreowani na guru polskiego PR-u politycznego Michał Kamiński i Adam Bielan. W połowie maja rozpoczęli na mikroblogu Twitter własną kampanię do Parlamentu Europejskiego. Pomysł godny pochwały – wreszcie politycy chcą dyskutować! Jak się okazuje, wykonanie było gorzej niż mizerne. W ciągu kilkunastu pierwszych dni działalności spłodzili jedynie kilka 140-znakowych wpisów. Nie mieli również co liczyć na odpowiedź użytkownicy, którzy zdecydowali się za pomocą mikrobloga przesłać do nich wiadomość. W efekcie panowie doczekali się zaledwie kilkudziesięciu obserwujących ich profile osób. Niestety, dla naszych polityków internet to wciąż zwykła mównica, z której nie oczekuje się odpowiedzi od swojego audytorium.</p>
<p>Internet nie jest łatwym środowiskiem życia dla marketerów, nie mówiąc już o politykach. Ci ostatni poruszają się często w globalnej sieci niczym słoń w składzie porcelany. Często nie czują jej specyfiki, stosując na wymykających się sztywnym regułom internautach sztywne i skostniałe zasady tradycyjnego marketingu. Globalna sieć wymaga jednak dużo bardziej finezyjnych metod trafienia do odbiorcy. Bez tej świadomości pozostanie się na dobre uwięzionym w epoce Web 1.0.</p>
<p><strong>Artykuł opublikowany w magazynie <a target="_blank" href="http://marketing.org.pl/" onclick="urchinTracker('/outgoing/marketing.org.pl/?referer=');">&#8222;Marketing w Praktyce&#8221;</a>, nr 7 (137) lipiec 2009 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/07/18/politycy-na-obcym-e-ladzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TMT.Communities’09 – prawo autorskie na tapecie</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/06/18/tmt-communities%e2%80%9909-%e2%80%93-prawo-autorskie-na-tapecie/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/06/18/tmt-communities%e2%80%9909-%e2%80%93-prawo-autorskie-na-tapecie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 21:40:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[de Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Gutek Film]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczorowski]]></category>
		<category><![CDATA[partia piratow]]></category>
		<category><![CDATA[piractwo]]></category>
		<category><![CDATA[prawo autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[the pirate bay]]></category>
		<category><![CDATA[tmt communities]]></category>
		<category><![CDATA[VOD]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[ZAiKS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[Czwartkowa impreza spod znaku TMT.Communities upłynęła pod znakiem dyskusji nad sensem zmian legislacyjnych w obliczu ewoluujących wymagań odbiorców treści chronionych prawem autorskim. Za koniecznością modernizacji prawa gorąco postulował Marcin de Kamiński z The Pirate Bay, a następnie – występujący podczas kolejnego panelu dyskusyjnego – Błażej Kaczorowski z Partii Piratów. – Dzisiejszy system jest archaiczny i najwyższy czas już na jego gruntowną reformę – przekonywali. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czwartkowa impreza spod znaku TMT.Communities upłynęła pod znakiem dyskusji nad sensem zmian legislacyjnych w obliczu ewoluujących wymagań odbiorców treści chronionych prawem autorskim. Za koniecznością modernizacji prawa gorąco postulował Marcin de Kamiński z The Pirate Bay, a następnie – występujący podczas kolejnego panelu dyskusyjnego – Błażej Kaczorowski z Partii Piratów. – Dzisiejszy system jest archaiczny i najwyższy czas już na jego gruntowną reformę – przekonywali. </p>
<p><a href="http://brakmislow.pl/wp-content/uploads/2009/06/tmt_communities_09.jpg"><img src="http://brakmislow.pl/wp-content/uploads/2009/06/tmt_communities_09.jpg" alt="tmt_communities_09" title="tmt_communities_09" width="475" height="180" class="aligncenter size-full wp-image-516" /></a></p>
<p>Konferencja, która początkowo przebiegała bez większych emocji, poza kilkoma momentami – m.in. podczas wystąpienia Marcina de Kamińskiego, zaczęła nabierać rumieńców dopiero po lunchu. </p>
<p>Panel dyskusyjny z udziałem  Jakuba Duszyńskiego (Gutek Film), Daniela Hasika (CMS Cameron McKenna), Błażeja Kaczorowskiego (Polska Partia Piratów), Marcina de Kamiński (The Pirate Bay) oraz Andrzeja Kuśmierczyka (ZAiKS) zaowocował kilkoma zaskakującymi oświadczeniami. Jako pierwszy uczestników zaskoczył Duszyński z Gutek Film, który powiedział, że sprawa serwisów z napisami była nieprzemyślanym działaniem. &#8211; Dałem się ponieść emocjom. Po fakcie zdałem sobie sprawę, że wykonałem czarno-piarową robotę wobec mojej firmy – powiedział. Ciekawe stwierdzenie padło również z ust Kuśmierczyka, który powiedział, że ZAiKS popiera pomysł aby nie ścigać, ale dogadać się z piratami. Piractwo – jak powiedział &#8211; można wykorzystać do dobrych celów.  </p>
<p>W trakcie dyskusji przedstawiciel Gutek Film dodał, że kryzys jest idealnym momentem na przełom. &#8211; Jesteśmy w stanie zrobić jakieś fajne, rewolucyjne przedsięwzięcie. Nie róbmy kolejnego serwisu z VOD, za które nikt nie będzie płacił. Zróbmy krok dalej, zaryzykujmy – mówił oraz filozoficznie stwierdził: &#8211; Wszystko musi się zmienić, żeby wszystko pozostało tak samo. </p>
<p>Spośród ciekawszych deklaracji należy przytoczyć zapewnienie Błażeja Kaczorowskiego, który powiedział, że Partia Piratów planuje wziąć udział w wyborach, gdyż prawo do prywatności jest zagrożone przez prawo autorskie. Wśród argumentów mających wspierać racje partii wymienił m.in. ekologiczność kopiowania plików. Podkreślił, że produkcja płyt nie jest już „zielona”. W efekcie około 10 osób na sali zadeklarowało oddanie głosu na Partię Piratów. </p>
<p>Nie obyło się również bez małych sensacji tego dnia. Jakub Duszyński z Gutek Film ujawnił, że dzień wcześniej zjadł obiad z Marcinem de Kamińskim, rozmawiając z nim &#8211; jak to ujął &#8211; o kilku interesujących sprawach. </p>
<p>ZAiKS, reprezentowany przez Andrzeja Kuśmierczyka, również zaskoczył – poparł pomysł aby nie ścigać piratów, tylko się z nimi dogadać. – Piractwo można wykorzystać do dobry celów – powiedział Kuśmierczyk. </p>
<p>Podsumowując, konferencja robiła się ciekawsza wraz z każdą kolejną minutą. Po niemrawym początku i bierności słuchaczy (Łukasz Gadowski, który miał prezentację w języku Shakespeare&#8217;a, w pewnym momencie zapytał: „Who’s present?”. Tylko kilka osób na sali podniosło rękę… ), wszystko zaczęło się powoli rozkręcać i zaowocowało ciekawymi dyskusjami podczas drugiej części spotkania. </p>
<p>Pełna relacja z imprezy dostępna jest w <a target="_blank" href="http://interaktywnie.com/artykuly/118-technologia-sie-zmienia-prawo-nie---tmtcommunities09.html" onclick="urchinTracker('/outgoing/interaktywnie.com/artykuly/118-technologia-sie-zmienia-prawo-nie---tmtcommunities09.html?referer=');">tym</a> miejscu. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/06/18/tmt-communities%e2%80%9909-%e2%80%93-prawo-autorskie-na-tapecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samobójca w służbie PR-owca</title>
		<link>http://brakmislow.pl/2009/06/15/samobojca-w-sluzbie-pr-owca/</link>
		<comments>http://brakmislow.pl/2009/06/15/samobojca-w-sluzbie-pr-owca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 19:09:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[internauci]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[pr]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://brakmislow.pl/?p=509</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z serwisów internetowych uratował życie swojego użytkownika, który napisał, że chce popełnić samobójstwo. Czyn godny pochwały. Uruchomienie PR-owej tuby propagandowej przy okazji już niekoniecznie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z serwisów internetowych uratował życie swojego użytkownika, który napisał, że chce popełnić samobójstwo. Czyn godny pochwały. Uruchomienie PR-owej tuby propagandowej przy okazji już niekoniecznie. </p>
<p>Internet jest miejscem gdzie wiele osób dzieli się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami czy wreszcie problemami. Często bardzo poważnymi. Zdarzają się również sytuacje, kiedy internauta obwieszcza, iż niedługo zamierza skończyć ze sobą. Społeczność sieciowa nieraz już pokazała, że potrafi wykazać się odpowiedzialnością w takich sytuacjach, ratując niejedno życie.</p>
<p>Podobna sytuacja miała miejsce kilka dni temu w serwisie podobnie.pl. Jeden z jego użytkowników napisał, że ma dosyć życia i chce popełnić samobójstwo. Nie odpowiadał również na komentarze i na wysyłane do niego wiadomości. Dzięki reakcji pracowników podobnie.pl, którzy zawiadomili policję, udało się uratować niedoszłego samobójcę. Skąd to wszystko wiem? Dzięki <a target="_blank" href="http://prportal.pl/2009/06/wwwpodobniepl-wraz-z-policja-zapobiega-samobojstwu/" onclick="urchinTracker('/outgoing/prportal.pl/2009/06/wwwpodobniepl-wraz-z-policja-zapobiega-samobojstwu/?referer=');">informacji prasowej</a>, którą przygotował serwis. I w tym miejscu zaczynają się moje wątpliwości…</p>
<p>Bez dwóch zdań słowa uznania należą się zarówno pracownikom podobnie.pl, jak i samej policji. Jednak czy konieczne było uruchamianie PR-owej tuby, która opisała całe zdarzenie w tonie heroicznych zmagań? Informacja rozesłana została do mediów, umieszczona w PR-owych serwisach i… teraz mam poczucie, że tragedia Marcina została zaprzęgnięta do bezdusznej marketingowej maszyny. Uznanie dla niewątpliwie słusznego zachowania serwisu podobnie.pl pryska niczym bańka mydlana. Pozostaje tylko niesmak. </p>
<p>PR to budowanie relacji z mediami, podkreślanie pozytywnych cech firmy, którą się reprezentuje. Wszystko to musi być wykonane subtelnie i finezyjne. Wykorzystanie takiego zdarzenia do działań promocyjnych nasuwa mi skojarzenie z poprzednią epoką. I może jeszcze z niektórymi politykami…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://brakmislow.pl/2009/06/15/samobojca-w-sluzbie-pr-owca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
